Wszyscy powinniśmy się wstydzić tego meczu

,

Lista aktualności

Wszyscy powinniśmy się wstydzić tego meczu

Sensacja w Opolu! Weegree AZS Politechnika Opolska odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie, pokonując niepokonany dotąd ŁKS Coolpack Łódź. Gospodarze rozpoczęli spotkanie od wyniku 0:15, ale zdołali odwrócić jego losy. Po meczu trener Paweł Turkiewicz chwalił charakter swoich zawodników, natomiast szkoleniowiec łodzian Dragan Nikolić nie krył ogromnego rozczarowania postawą zespołu.

Obraz

,

 

Paweł Turkiewicz, trener Weegree AZS Politechniki Opolskiej: Zaczęliśmy 0:15 i wydawało się, że będzie mecz do jednej bramki. Trochę się przestraszyliśmy. ŁKS – cztery zwycięstwa, naprawdę bardzo mocna drużyna. Oglądaliśmy ich mecze, ale cały czas tłumaczę zawodnikom, że trzeba wierzyć w siebie, być agresywnym i odpowiadać na to na boisku. Pomalutku odrabialiśmy straty. Wiadomo, że były błędy, natomiast cały zespół włożył w to mnóstwo serca i energii. Kibice nas ponieśli. Wydaje mi się, że potrzebowaliśmy tego po tych czterech porażkach. U siebie, z mocnym zespołem, pokazaliśmy w lidze, że nie będziemy chłopcami do bicia, że jest w nas potencjał i potrafimy się bić. To jest chyba kluczowe, że każdy z zawodników coś wniósł, nawet ci, którzy nie grali. Cały zespół gra i to jest najważniejsze. Wiadomo, że mamy liderów, gdzieś tam się to kształtuje, natomiast każdy z zawodników dołożył małą cegiełkę do zwycięstwa. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni. Potrzebowaliśmy tego jak tlenu. To jest dla nas dobry prognostyk, że ta ciężka praca, bo zawodnicy naprawdę świetnie pracują, przynosi efekty. Gdzieś tam brakowało tej malutkiej kropki nad „i”. Dzisiaj pokazali, że z każdym można tutaj wygrać. Gratuluję chłopakom i cieszę się, że włożyli w to energię i dużo serca, a to przyniosło im radość. Każdy lubi wygrywać. Po to się trenuje i ciężko pracuje. Myślę, że zespół z Łodzi trochę się zdziwił. Po początku meczu pewnie myśleli, że będzie inaczej, natomiast to jest sport. Trzeba być gotowym na wszystko i to jest kluczowe.

Wiedzieliśmy, że zespół z Łodzi jest kompletny, ma dwunastu zawodników. Większość ludzi z ich ławki byłaby u nas zawodnikami pierwszej piątki, tak jak w wielu innych zespołach. Natomiast na boisku grają tylko ludzie. Jeżeli ktoś chce się bić, potrafi wykrzesać z siebie energię i moc, która daje mu takiego kopa, to wszystko siedzi w głowie. Zawodnicy dzisiaj bardzo mocno do tego podeszli. Powiedziałem, że jeśli odpowiemy fizycznie, to może być różnie. Początek tego nie zapowiadał, natomiast małymi kroczkami odrabialiśmy straty. W drugiej połowie każdy coś od siebie dołożył. Nie chodzi o punkty, o to, kto ile zdobywał. Wszyscy włożyli w ten mecz dużo serca i to jest ważne. Jeżeli w tej lidze będziemy fizycznie walczyć z każdym, to myślę, że będziemy bardzo groźni.

Jeszcze tylko powiem, że zatrzymaliśmy zespół gości na 78 punktach. To też jest kluczowe, bo w poprzednich czterech meczach traciliśmy ponad 90 punktów. Wiadomo, że zespół z Łodzi jest bardzo skuteczny w rzutach za trzy, natomiast dzisiaj trafili tylko sześć trójek na 23 próby, czyli 26 procent. To na pewno również przechyliło szalę na naszą korzyść. Myślę, że nasza agresywność spowodowała, że gdzieś tam rywalom ręka się zatrzęsła. To też było kluczowe.

Jakub Wójcicki, zawodnik Weegree AZS Politechniki Opolskiej: Dokładnie tak, jak trener mówił, źle weszliśmy w mecz, ale potem pokazaliśmy charakter w kolejnych minutach spotkania. Cały zespół na to pracował, w sumie już od początku sezonu, tylko nie umieliśmy tego pokazać w poprzednich meczach. Mieliśmy dobre tylko fragmenty. Tutaj tych dobrych fragmentów było coraz więcej. Tak naprawdę nie zrobiliśmy nic niewiarygodnego. Były po prostu proste rzeczy, proste lay-upy. Może tylko DJ trafił szalone trójki i to tyle. Charakter zadecydował. Na pewno pierwszym ważnym momentem było to, że przy stanie 0:15 nie zwiesiliśmy głów. Wydaje mi się też, że bardzo ważne było dobre wejście w trzecią kwartę, bo wcześniej te trzecie kwarty nam nie wychodziły. Myślę, że to były dwa główne fragmenty meczu.

Jalen Sullinger, zawodnik ŁKS Coolpack Łódź: Przegraliśmy. Zaczęliśmy mecz dobrze, ale przeciwnicy się nie poddali. Cały czas walczyli i ostatecznie to oni zwyciężyli. Należą im się za to gratulacje. Jest wiele rzeczy, które mogliśmy zrobić lepiej, ale nie można odbierać rywalom tego, że dzisiaj zagrali bardzo dobrze. Chciałbym też wyróżnić Campbella. To naprawdę dobry zawodnik i fajny człowiek. Rozmawiałem z nim po meczu. Duże uznanie dla niego. Taka jest koszykówka. Jedna drużyna zdobywa punkty seriami, później druga odpowiada własną serią. Po naszym bardzo dobrym początku przeciwnicy zaczęli odrabiać straty, walczyli i ostatecznie wyszli na prowadzenie. Tak jak powiedziałem, rozegrali bardzo dobry mecz. Gratulacje dla Opola.

Dragan Nikolić, trener ŁKS Coolpack Łódź: Chciałbym pogratulować gospodarzom. Zasłużyli na zwycięstwo w tym meczu i w tej bardzo dobrej atmosferze. Jeżeli chodzi o nas, jestem bardzo rozczarowany. Od pierwszego do ostatniego zawodnika wszyscy powinniśmy się wstydzić. Wszyscy powinniśmy się wstydzić tego meczu. Chciałbym przeprosić naszych kibiców. To była katastrofa. Wszystko było katastrofą. Jutro przeanalizuję to spotkanie, ale jeszcze raz chcę pogratulować drużynie gospodarzy. To wszystko, co mam do powiedzenia w tym momencie.