Szymon Sobiech: zawodnik KSK Qemetica Noteci Inowrocław: W pierwszej kolejności chciałbym pogratulować drużynie z Tychów, ponieważ w drugiej połowie zaprezentowali naprawdę kapitalną koszykówkę i za to dla nich czapki z głów. Zaatakowali nas bardzo agresywnie, na co my nie byliśmy w stanie odpowiedzieć. Co do meczu, to w pierwszej połowie naprawdę wyglądaliśmy bardzo dobrze. Dzieliliśmy się piłką, u każdego było widać zwyczajną radość z tej gry. Natomiast w drugiej połowie pokazaliśmy się, wydaje mi się, z najgorszej możliwej strony w tym sezonie, licząc również mecze przedsezonowe. Nie potrafiliśmy sobie dać rady z agresywnością drużyny GKS-u. Musimy nad tym na pewno mocno popracować. I co więcej mogę powiedzieć? Nie zwieszamy głów, bo przede wszystkim będziemy na pewno ciężko pracować i walczyć w każdych następnych meczach. Dziękujemy również kibicom, którzy przyjechali na ten mecz. Dziękujemy bardzo, że byli z nami tego dnia. Jeszcze raz dziękuję i powodzenia.
Krzysztof Szubarga, trener KSK Qemetica Noteci Inowrocław: Przede wszystkim gratulacje dla drużyny z Tychów za to zwycięstwo. My pierwszą połowę zagraliśmy tak, jak można powiedzieć, chcieliśmy. Graliśmy zgodnie z planem. W drugiej połowie to się troszeczkę, albo nawet bardzo, posypało. Przestaliśmy grać te rzeczy, które nam wychodziły w pierwszej połowie. Drużyna GKS-u nas nacisnęła i nie potrafiliśmy też dobrze zorganizować naszej ofensywy. To był główny problem. Do tego nasza defensywa też już nie była na tym poziomie, na którym chciałbym, żeby była. Straciliśmy 96 punktów. Okej, może troszeczkę w końcówce ryzykowaliśmy, dlatego tych punktów jest aż tyle, ale chcieliśmy wrócić do meczu. Na pewno muszę jak najszybciej odnaleźć tę drużynę, która była w pierwszej połowie, bo w koszykówkę gra się 40 minut, a nie tylko przez połowę czy trzy kwarty. Cały czas staramy się, żeby nasza gra była równa przez całe spotkanie. Mam nadzieję, że jak najszybciej będziemy w stanie to zrobić. Wiem, że to nie jest łatwe, bo koszykówka teraz jest taka, że raz się gra lepiej, raz gorzej, ale utrzymać odpowiedni, solidny poziom przez całe spotkanie to jest główny klucz dla nas na przyszłość. Jeszcze raz dziękuję naszym kibicom, bo spędzili dzisiaj tutaj z nami czas, a wiemy, że to nie jest bliska droga, więc poświęcili, można powiedzieć, cały weekend. Dziękuję bardzo, że byli i nas wspierali.
Tomasz Śnieg, zawodnik GKS Tychy: Bardzo się cieszymy po tym słabym początku sezonu, gdzie naprawdę dużo się nie kleiło. Ciężki to był generalnie okres mentalnie dla nas, dla trenerów. Postanowiliśmy się skupić na pracy, na detalach, na lepszej komunikacji. Cieszę się, że może nie ta pierwsza połowa dzisiaj, ale druga i ten poprzedni mecz w Kołobrzegu pokazały, że naprawdę możemy patrzeć w przyszłość z optymizmem. Idzie to ku lepszemu. Gdzieś ta pierwsza połowa dzisiaj była taka maślana, bym powiedział. Chcieliśmy, coś nam nie wychodziło. Cztery osoby wiedziały, jedna nie wiedziała, co gramy w obronie, w ataku i to się nie do końca kleiło, ale po odprawie w przerwie spotkania wyjaśniliśmy sobie pewne rzeczy. Wyszliśmy, zrobiliśmy swoje i tak naprawdę w trzeciej kwarcie, uważam, że zamknęliśmy mecz. Co by nie mówić, z bardzo dobrym rywalem, który przed tym meczem miał bilans 3–1, także wracamy na właściwe tory, odpoczywamy i szykujemy się na Leszno.
Tomasz Jagiełka, trener GKS Tychy: Przede wszystkim dziękuję Noteci za spotkanie. Bardzo wymagająca pierwsza połowa, ale wymagająca ze względu na naszą złą postawę chyba. Nie byliśmy drużyną w pierwszej połowie, a pomimo to oczywiście trzymaliśmy się cały czas w meczu. Końcówka drugiej kwarty plus druga połowa, fragment 46:13, świetny impuls zespołu po wyjściu z szatni. Naprawdę wyjaśniliśmy sobie, gdzie tkwi problem. No i piorunująca trzecia kwarta, 32:13, spowodowała, że jesteśmy dzisiaj zadowoleni z dwóch punktów. Na pewno wiele do poprawy, ale myślę, że po tym starcie sezonu te dwa zwycięstwa, to zwycięstwo w Kołobrzegu tydzień temu, przede wszystkim przekonujące, super druga połowa dzisiaj, więc jak jeszcze sobie te mankamenty poprawimy, to faktycznie drzemie potencjał w tym zespole. Natomiast przede wszystkim reakcja na słabą postawę w pierwszej połowie jest bardzo zadowalająca i tutaj trzeba pogratulować naszym zawodnikom przede wszystkim postawy, bo w drugiej połowie naprawdę wyglądaliśmy jak drużyna, zwłaszcza w defensywie.
Tomek Śnieg, im starszy, tym lepszy, jak wino. Triple-double, więc gratulacje dla niego, ale też pracuje na to cały zespół i indywidualne osiągnięcia na pewno dla mnie są zasługą całego zespołu. Zasłużone dwa dni odpoczynku dla zawodników i przygotowywać się musimy teraz już do kolejnego spotkania, arcytrudnego, w Lesznie. Natomiast mówię jeszcze raz: gratuluję, dziękuję kibicom za wsparcie i do zobaczenia następnym razem.
